WYDARZENIA | Wystawy
Previous Next

Projektują już 40 lat. Nie szokują, nie czarują formą. Z dbałości o estetykę nawet najbardziej komercyjne projekty mają u nich wypieszczony detal. Marek Dunikowski w grudniu otworzył wystawę swojej pracowni DDJM w Galerii Architektury GAGA.

Zaledwie dwa miesiące po obronie dyplomu w 1974 roku Dunikowski wspólnie z Wojciechem Miecznikowskim (współpracują razem do dziś) zwyciężył w międzynarodowym konkursie na projekt Biblioteki Narodowej w Damaszku. Aby zdobyć pieniądze na bilet lotniczy Miecznikowski zmuszony był sprzedać rodzinny fortepian. To był początek pełnej sukcesów kariery obu krakowskich architektów, którzy bez mała 40 lat prowadzą jedną z najbardziej rozpoznawalnych pracowni architektonicznych w kraju. W 1998 roku Marek Dunikowski znalazł się w gronie 25 najbardziej wpływowych Polaków według tygodnika Wprost. Zaliczono go wówczas do „elity architektów wyznaczająca nowy standard”. W 2004 odebrał Honorową Nagrodę SARP.

Racjonalizm i ponadczasowość

Architekturę Marka Dunikowskiego i jego zespołu cechuje perfekcyjny warsztat, racjonalizm i ponadczasowość. Nawet najbardziej komercyjne projekty mają u niego wypieszczony detal.

Raz w roku odwiedza Amerykę, ale to krakus z krwi i kości. Nie kryje, że wiele w jego życiu wydarzyło się przez przypadek. Dunikowski jest modernistą, ale modernizm to dla niego nie tylko awangarda przełomu lat 20. i 30., ale też odwołania do wczesnego modernizmu wiedeńskiego, holenderskiego De Stijlu, Art Deco czy minimalistycznej architektury schyłku lat 50. XX wieku. 

Za najbardziej istotne osiągnięcie Dunikowskiego i biura DDJM uważane jest muzeum obozu zagłady w Bełżcu. Ten betonowy budynek przejmuje swoją surowością. Zdaje się znikać w ziemi, sprawiając wrażenie, że zastyga w betonie wagony bydlęce, którymi Niemcy zwozili lwowskich i lubelskich Żydów na miejsce zagłady. Obiekt oddziałuje prostotą formy, siłą surowego betonu i rdzewiejących pasów z żeliwa. Największe wrażenie wywiera sala pustki ukryta w głębi budynku – mroczna otchłań, której wnętrze skłania do refleksji.

Na wystawie w krakowskiej Galerii Architektury GAGA można było zobaczyć 22 projekty biura połączone z lokalnymi wydarzeniami społeczno-politycznymi. Zwiedzający mogli w ten sposób doświadczyć przenikania się architektury z codziennym życiem mieszkańców Małopolski. Nie każdy wie, że Dunikowski wprawny architekt to także wybitny gawędziarz. Tą mniej znaną stronę krakowskiego projektanta odsłoniła wystawa „Osie czasu” pełna osobistych opowieści i anegdot.